Znajdziesz tutaj najlepsze dowcipy uporządkowane w kilkudziesięciu kategoriach. Nie tylko śmieszne kawały ale także dobry humor spowodują u ciebie wypowiedzi dzieci czy cytaty znanych lub mniej znanych ludzi. Polecamy również złote myśli czy komentarze sportowe albo wypowiedzi sportowców.

najlepsze dowcipy i kawały

opcje

Dodaj dowcip
Szukaj...

dowcipy



Śmieszne Dowcipy - kawały



Strony: 1 2 3 4 5

Dowcipy Polak, Ruski, Niemiec kawały

Sortuj: Według daty | ilości punktów

19820 | Dodał: MilkNick w dniu 2010-01-28 21:05, punktów: 12
Mistrzostwa świata w piciu napojów alkoholowych będących specjalnością danego kraju. Słychac pełen emocji głos komentatora:
"I, proszę państwa, mamy finał! Została już garstka zawodników z całego świata! Jako pierwszy wystąpi reprezentant Francji; będzie pił wino kieliszkami! Stoją przed nim wina: wytrawne, półsłodkie, poza francuskimi także chilijskie, włoskie... ale nasz gracz zaczyna! Jeden kieliszek, drugi, trzeci, szósty, ósmy... i złamał się nasz zawodnik! Brawa dla niego!

Teraz na scenę wchodzi Niemiec! Popatrzcie na ten jego mięsień piwny, ile to musiało go kosztowac... on będzie pił piwo kuflami! Zaczął, ma przed sobą piwa jęczmienne, pszeniczne... jeden kufel, dwa, cztery, siedem... i złamał się nasz zawodnik! Jeszcze większe wyrazy uznania!

Ale Niemiec to historia - na scenie stoi Polak i on, uwaga, będzie pił wódkę! I nie kieliszkami, tylko... szklankami! Brawa dla takiego twardziela! Stoją butelki wódki, zbożowej i ziemniaczanej, nasz bohater zabiera się do picia - jedna szklanka, dwie, trzy, osiem... i złamał się nasz zawodnik, chociaż nagrodę przyjdzie mu chyba odebrac w szpitalu, gdyż chyba stracił przytomnośc...

NIE! Jeszcze nie wszystko przesądzone! Na scenę wchodzi Rosjanin! Niesie ze sobą wielkie wiadro, z niego wystaje czerpak... płyn w wiadrze to osiemdziesięcioprocentowy rosyjski bimber! Już wiadomo, zawodnik będzie pił swój bimber czerpakami! Zaczął - jeden czerpak, drugi, trzeci, siódmy, dziesiąty, dwunasty... COŚ NIEPRAWDOPODOBNEGO, PROSZĘ PAŃSTWA! ZŁAMAŁ SIĘ! ZŁAMAŁ SIĘ CZERPAK! ZAWODNIK BĘDZIE KONTYNUOWAŁ PIJĄC PROSTO Z WIADRA!!!
Oceń: Plus lub minus
19579 | Dodał: LysoL w dniu 2009-06-22 11:36, punktów: 9
Zasypaną śniegami tajgą jadą saniami: Rosjanin, Polak, Niemiec i Amerykanin. Nagle do sań doskakuje stado głodnych wilków. Już mają ich dopaść, lecz Ruski wyrzuca z sań Niemca. Wilki rozszarpują nieszczęśnika. Nie na długo powstrzymuje to zwierzęta, które doganiają sanie. Ruski wyrzuca Amerykanina. Wilki rozszarpują go, jednak po chwili znów są przy saniach. Wówczas Ruski wyjmuje strzelbę i po kolei strzela do każdego z wilków.
- Dlaczego - pyta Polak - od razu ich nie zastrzeliłeś? Ruski wyjmuje butelkę wódki.
- Coś ty!? Pół litra na czterech?!
Oceń: Plus lub minus
19464 | Dodał: ReVoNiX w dniu 2009-06-01 12:05, punktów: 43
Jest Polak Niemiec i Rusek.Diabeł mówi, że jeśli chcą przejść przez most muszą rozśmieszyć konia.Idzie Niemiec śpiewa mu piosenki i nic po chwili Rusek mówi mu kawały też nic potem polak koń zaczął się śmiać. Diabeł mówi, że jak chcą wrócić przez most muszą zasmucić konia najpierw Niemiec nie udało mu się potem Rusek też nie po chwili idzie Polak udało mu się.
-Jak to zrobiłeś-pyta się Rusek
-Jak szliśmy przez most powiedziałem mu, żę mam większego hu.. od niego.Zaczął się śmiać-odpowiedział Polak
-A jak zrobiłeś że się nie śmiał-pyta się Rusek
-Pokazałem mu
Oceń: Plus lub minus
19388 | Dodał: LysoL w dniu 2009-05-22 09:54, punktów: 25
Przychodzi Rusek do baru. Siada, zamawia piwo. Barman przynosi mu piwo razem z podstawką. Po pewnym czasie Rusek wypija i zamawia kolejne, więc barman podchodzi do niego i zabiera pustą szklankę... i zauważył, że zniknęła podstawka - musiała gdzieś upaść - pomyślał i przyniósł mu piwo z nową podstawką. Rusek po pewnym czasie zamówił trzecie piwo. Barman podchodzi do niego i znowu zauważył, że nie ma podstawki.
- Co jest, ukradł, czy co? - zastawia się. Postanowił przynieść mu piwo bez podstawki, a Rusek:
- A wafli niet?
Oceń: Plus lub minus
18886 | Dodał: magik10 w dniu 2009-02-14 17:38, punktów: -17
Jedzie Niemiec BMW przez polskie drogi wchodzi w zakręt i jeb wydupcyl sie BMW rozwalone wysiada i zapala fajke za kilka minut nadjężdza rusek takim super wypasionym Ferrari ale felerny zakręt wyjebał wysiada i zapala fajke obok niemca za chwile patrzą a tu jedzie polak syrenka ledwo sie toczy wszystko sie rozwala ale ten gupi zakręt i wydupcył wysiada z auta beczy klnie:
- Boze, Boze cale zycie składałem na to cacko grosz do grosza i co teraz
a niemiec wyciaga fajke z ust i mówi:
- To po chuj żeś takie drogie kupował:):)
Oceń: Plus lub minus
18844 | Dodał: Gelo w dniu 2009-02-06 16:56, punktów: 27
Diabeł złapał polaka, niemca i ruska no i kazał im przynieść trochę wody.
Polak przyniósł szklankę, a niemiec wiadro wody.
I diabeł kazał im to wypić, polakowi poszło bez problemu, a niemiec płacze i śmieje się.
Diabeł się pyta:
-Dlaczego płaczesz??
-Bo nie mogę wypić!
-A dlaczego się śmiejesz?
- Bo rusek cysterną jedzie.
Oceń: Plus lub minus
18687 | Dodał: bart w dniu 2009-01-23 14:22, punktów: 29
Polak, Rusek i Niemiec siedzą na bezludnej wyspie. Nagle pojawia dobra wróżka i mówi:
-Spełnię po jednym waszym życzeniu.
Rusek prosi:
-Ja chcę do mamy!
I znika. Niemiec życzy:
-Ja chcę do domu.
Też znika. Siedzi tylko smutny Polak i mruczy pod nosem:
-Ech, jak ja tęsknię za swoimi kumplami. Chciałbym, żeby wrócili...
Oceń: Plus lub minus
17698 | Dodał: Zimorodek w dniu 2008-11-03 17:30, punktów: 56
Indianie złapali Polaka, Francuza i Niemca i oznajmili im, że ich zabiją a z ich skóry zrobią sobie canoe. Pozwolili im jednak na wybór broni z jakiej chcą zginąć.
- Tak więc, Francuz poprosił o sztylet. Wziął go i poderżnął sobie gardło. Indianie z jego skóry zrobili sobie canoe.
- Niemiec poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb.
Indianie zrobili canoe
- Polak poprosił o widelec. Indianie cholernie zdziwieni ale w końcu dali mu widelec. Polak wziął go do ręki i waląc się nim po całym ciele krzyknął: JA wam kur.. dam canoe!!!
Oceń: Plus lub minus
17606 | Dodał: dowcipy w dniu 2008-10-26 00:45, punktów: 53
Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi.
Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Rosjanie gonią więc intruzów i spuszczają wszystkim wpierdol.
Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle się napierdalał...
Oceń: Plus lub minus
17455 | Dodał: dowcipy w dniu 2008-10-17 00:33, punktów: 9
Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?
Oceń: Plus lub minus
17429 | Dodał: dowcipy w dniu 2008-10-17 00:16, punktów: 45
Polak, Rusek i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa spadochrony. Polak łapie spadochron - Ruskowi na plecy, poszedł. Następny Francuzowi na plecy. Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi (w rewanżu za 39-ty). Polak na to:
- Nie bądź frajer. Ruskiego wysadziłem z gaśnicą.
Oceń: Plus lub minus
17428 | Dodał: dowcipy w dniu 2008-10-17 00:15, punktów: 8
Dziennikarz pyta prezydenta USA:
- Czy ma pan dowody na to, że Irakijczycy posiadają broń masowej zagłady?
- Oczywiście, zachowaliśmy wszystkie pokwitowania.
Oceń: Plus lub minus
17368 | Dodał: dowcipy w dniu 2008-10-14 18:06, punktów: 79
Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków, nadszedł czas sadzenia ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegram do syna do więzienia:

"Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopać pole i pozasadzać sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł. Kochający cię ojciec Muhammad."

Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:
"TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWALEM CAlY TROTYL WIRÓWKE DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!"

Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali.
Na następny dzień przychodzi telegram:

"Drogi Ojcze, Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy na zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem,

Kochający Cię syn Abdul."
Oceń: Plus lub minus
17324 | Dodał: dowcipy w dniu 2008-10-06 11:40, punktów: 67
Najlepszy rosyjski produkt reklamowy... prawdziwy klimat jest tylko jeden!

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze. Zrobiło się ciasno, ale są ludzie jest zabawa.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.
Oceń: Plus lub minus
17002 | Dodał: Zimorodek w dniu 2008-09-11 17:53, punktów: 44
Niemiec, Rus i Polak idą w podróż dookoła świata, lecz nagle staje przed nimi wielki las. Polak mówi
- Rus jesteś z nas najodważniejszy, idź pierwszy przebadać teren. Rus wyruszył i nagle staje przed nim piękna Indianka i mówi do rusa :
- Jestem Indianką z plemienia kokosa, skocz mi na cipę nie tykając włosa!
Rus skoczył dotknął włosa Indianka go zabiła. Pozostali czekają, czekają. W końcu polak mówi
- Niemiec jesteś ode mnie odważniejszy idź go poszukać. Niemiec wyruszył i nagle staje przed nim piękna Indianka i mówi do Niemca:
- Jestem Indianką z plemienia kokosa, skocz mi na cipę nie tykając włosa!
niemiec skoczył dotknął włosa Indianka go zabiła.
Polak czeka, czeka i w końcu idzie ich szukać. Polak wyruszył i nagle staje przed nim piękna Indianka i mówi do Polaka:
- Jestem Indianką z plemienia kokosa, skocz mi na cipę nie tykając włosa!
A polak na to:
- jestem Polakiem, kocham swój kraj, skocz mi na chuja nie tykając jaj!
Oceń: Plus lub minus

Strony: 1 2 3 4 5

polecane

Najwięcej dodali:

Online: 6

Śmieszne filmiki

partnerzy