Znajdziesz tutaj najlepsze dowcipy uporządkowane w kilkudziesięciu kategoriach. Nie tylko śmieszne kawały ale także dobry humor spowodują u ciebie wypowiedzi dzieci czy cytaty znanych lub mniej znanych ludzi. Polecamy również złote myśli czy komentarze sportowe albo wypowiedzi sportowców.

najlepsze dowcipy i kawały

opcje

Dodaj dowcip
Szukaj...

dowcipy



Śmieszne Dowcipy - kawały



Strony: 1 2 3 4 5 6 7

Dowcipy O małżeństwach kawały

Sortuj: Według daty | ilości punktów

1809 | Dodał: leon w dniu 2007-12-21 01:46, punktów: 239
Bóg mówi do Adama
- Adam daj żebro
- Nie dam!!!
- No Adam dajjj
- Nie dam
- No proszę Adam daj
- Nie dam, mam jakieś złe przeczucie
Oceń: Plus lub minus
1384 | Dodał: leon w dniu 2007-12-11 03:39, punktów: 335
Przychodzi facet do pracy z podbitym okiem. Koledzy pytają, co mu się przytrafiło.
- Żona mnie tak urządziła.
- A za co?
- Bo jej na "ty" powiedziałem.
- Bujasz. Za to się po gębie nie bije. Gadaj jak było.
- Leżymy sobie wieczorem w łóżku i ona powiedziała, że coś dawno seksu nie uprawialiśmy. A ja jej odpowiedziałem, że nie my, tylko ty.
Oceń: Plus lub minus
1302 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-12-07 12:09, punktów: 107
Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek". Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się samochód. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Pan poczeka, muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 70. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga interes... oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolan klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek, nie bądź świnia, pożycz mu te trzy dychy!
Oceń: Plus lub minus
1299 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-12-07 12:06, punktów: 53
Była sobie niezamożna rodzina. Żona ciągle suszyła głowę mężowi, żeby kupił żelazko, bo ile można od sąsiadów pożyczać... Facet poszedł do sklepu, zobaczył żelazko cud-miód, ale było strasznie drogie. Postanowił je ukraść. Jednak ochrona go przyłapała i zaprowadziła do właściciela sklepu. Ten wykazał się swoistym poczuciem humoru i mówi:
- Jak pan doniesiesz to żelazko na swoim interesie do wyjścia ze sklepu, to panu odpuszczę.
Facet zebrał wszystkie siły i jakoś mu się udało. Dostarczył żelazko żonie. Przychodzi pora pójścia spać, ale zamiast tego udał się do łazienki i wrócił po paru godzinach, jak żona zasnęła. To samo drugiego dnia, trzeciego... Czwartego dnia żona zdybała go w łazience z zawieszonym na interesie ciężarkiem 10 kg i rozrzuconymi innymi - 5, 15 czy 20 kg dookoła. Zdziwiona go pyta:
- Co ty wyprawiasz?!
- Trenuję, przecież jeszcze lodówki potrzebujemy.
Oceń: Plus lub minus
1043 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-11-14 14:42, punktów: 116
Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok
kas, podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić.
Na kasie stała za@@@***a laseczka. Stefan trochę z nią pogadał,
pożartował, a laska niespodziewanie zaproponowała aby poszli
do niej. Poszli i troszkę potentegowali.
Po upojnym popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00.
Wyskakuje z łóżka i mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po
czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy
kolację bez masła.
- Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu,
z lodówki wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała za@@@***a
laseczka, trochę z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do
siebie a u niej trochę zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko
przyjechałem do domu.
Zona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie
powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pierdolisz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.
Oceń: Plus lub minus
925 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-11-12 09:23, punktów: 25
Pewna kobieta, trzeci raz zamężna postanowiła się kolejny raz rozwieść.
Sprawa trafiła oczywiście do sądu, sędzia zadaje powódce pytanie:
-A co panią skłoniło do tego dramatycznego kroku?
-Nie było konsumpcji związku proszę wysokiego sądu, jestem nadal dziewicą.
-Jak to?? - odpowiada mocno zdziwiony sedzia - po trzech małżeństwach??
-Proszę wysokiego sądu, mój pierwszy mąż był impotentem, drugi homoseksualistą a trzeci jest politykiem, ciągle tylko obiecuje, obiecuje i obiecuje.
Oceń: Plus lub minus
344 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-18 19:52, punktów: 112
Przychodzi facet zadowolony krzycząc:
- Józka, wygrałem w totolotka, pakuj się!
- A co wyjeżdżamy?
- Nie, wypierdalaj!
Oceń: Plus lub minus
343 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-18 19:50, punktów: 30
Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną:
- Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy.
Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu:
- Czemu tak długo nie odbierałaś?
- Byłam w łóżku.
- Co robisz tak późno w łóżku?
- Zasięgam drugiej opinii.
Oceń: Plus lub minus
342 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-18 19:49, punktów: 38
Facet na łożu śmierci zwierza się swojej żonie:
- Nie mogę umrzeć bez wyznania ci prawdy. Przez całe nasze małżeństwo cię zdradzałem. Te wszystkie wieczory, w które niby pracowałem, spędzałem z inną kobietą. I to nie tylko z jedną, ale spałem z tuzinami kobiet.
Żona spojrzała na niego spokojnie i powiedziała:
- A myślisz, że dlaczego podałam ci truciznę?
Oceń: Plus lub minus
341 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-18 19:49, punktów: 58
Żona w czasie stosunku pyta męża:
- A jeśli urodzi się nam dziecko to jak damy mu na imię?
Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek, drugi, trzeci, po dwudziestym mówi:
- Jeśli się stąd wydostanie to nazwiemy go MacGyver.
Oceń: Plus lub minus
340 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-18 19:46, punktów: 34
Państwo Malinowscy byli ze sobą już szesnaście lat i jako małżeństwo zaczęli się już mocno nudzić. Po przeczytaniu kilku pozycji Wisłockiej i Lwa Starowicza postanowili przeciwstawić się monotonii współżycia i zaprosili do siebie na noc inna parę małżeńską. Najpierw puścili sobie film porno, potem... no i tak dalej! Na drugi dzien. panowie spotykają się w kuchni przy robieniu jajecznicy na szynce. Malinowski zwierza się przyjacielowi:
- Och stary! Jestem zachwycony jak króliczek w sałacie. Cieszę się, ze wpadliśmy na ten pomysł! Już od lat nie było mi tak dobrze!!!
- Ja tez jestem zachwycony! Ciekawe czy nasze panie tez przypadły sobie do gustu?!
Oceń: Plus lub minus
339 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-18 19:46, punktów: 22
Żona pyta męża:
- Jesz tę zupę? Bo jak nie, to dodam śmietany i dam psu.
Oceń: Plus lub minus

Strony: 1 2 3 4 5 6 7

polecane

Najwięcej dodali:

Online: 4

android
Android Nawigacja. Omijaj Skutecznie Korki i Remonty.
bartoszpiatkowski.pl

partnerzy