Śmieszne Dowcipy - kawały
Strony: 1
2 3 4 5 6 7
Dowcipy O małżeństwach kawały
Sortuj: Według daty |
ilości punktów 20308 | Dodał: dowcip w dniu 2012-01-07 16:30, punktów: 6
Dyrektor dzwoni do żony:
- Kochanie, przyjeżdżaj, będziemy uprawiać seks u mnie w gabinecie.
- No co ty, najdroższy, przecież tam jest sekretarka!
- A mogę?!
20201 | Dodał: dowcip w dniu 2011-08-10 01:30, punktów: -1
Z pokoju znajdujacego sie obok sali, w której trwa przyjęcie weselne wychodzi pierwszy drużba i pyta:
- Hej, kto jeszcze dzisiaj nie miał panny młodej?
Z sali pada nieśmiałe:
- Jaaa....
- A ktoś ty?...
- Pan młody...
20182 | Dodał: dowcip w dniu 2011-07-22 18:43, punktów: 3
Mąż siedzi w nocy w Internecie i ogląda porno strony myśląc, że jego żona śpi. Żona jednak się przebudziła, wstała, stanęła za nim i również ogląda. Nagle gościu słyszy:
- Stop! Pokaż poprzednie zdjęcie! Nie! Jeszcze wcześniejsze!
Przewija ekran na poprzednie zdjęcie i słyszy:
- O! Takie zasłony do kuchni chcę!
20175 | Dodał: kawały w dniu 2011-07-07 10:17, punktów: -1
Podczas igraszek w łóżku żona mówi do męża:
- Kochanie, włóż od tyłu.
Mąż na to:
- Żółw
20086 | Dodał: Billy Zet w dniu 2011-01-02 22:34, punktów: 7
Mąż z żona jedzą obiad,w pewnym momencie zona niefortunnie
wylewa na siebie zupe, patrzy na meza i mowi:
..wygladam jak swinia!...
a maz:
...i jeszcze zupe rozlewasz...
20037 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-08-23 09:46, punktów: 78
Ona: Cześć!!!
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: Nie! Co ci przyszło do głowy?
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak...
Ona: Kochanie...
Teraz przeczytaj to od tyłu ^
19965 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-04-24 22:21, punktów: 0
Czym się różni seks małżeński od pozamałżeńskiego?
- Sex małżeński jest jak bajka... tzn. Dawno, dawno temu...
19920 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-03-09 14:48, punktów: 7
Młoda mężatka miała poważny wypadek samochodowy. Lekarze uratowali jej
życie, ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień. Jej twarz
wyglądała okropnie. Jedynym ratunkiem był przeszczep. Ponieważ żona była
cala poparzona, skórę musiał ofiarować ktoś inny. Dawcą został jej mąż,
który oddał jej skórę z własnej pupy.
Operacja się udała, kobieta wyglądała tak pięknie jak dawniej. Jednak
świadoma poświęcenia własnego męża mówi pewnego dnia:
- Kochanie, jestem ci tak wdzięczna, czy jest coś, co mogłabym dla ciebie
zrobić?
- Nie, już czuję się wynagrodzony.
- W jakim sensie?
- Wyobraź sobie dziką satysfakcję, jaką czuję za każdym razem, kiedy twoja
matka całuje cię w policzek...
19908 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-03-07 12:34, punktów: 2
Wieczór. Małżeństwo leży w łóżku. Żona czyta gazetę - mąż przysypia.
Nagle żona odkładając czasopismo zagaduje do męża:
- Śpisz?
- Nieee.. - odpowiada ziewając.
- A chcesz? - kontynuuje małżonka.
- Jasne - odpowiada momentalnie rozbudzony małżonek.
- To czemu nie śpisz?
19906 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-03-05 09:23, punktów: 3
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zaczyna od złej.
- Pana żona złapała wstydliwą chorobę…
- A ta dobra nowina?!
- Nie od pana.
19905 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-03-05 09:22, punktów: -1
Kobieta w widocznej ciąży przychodzi do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, ja mam... to znaczy mój mąż chciałby wiedzieć...
- Rozumiem, rozumiem - przerywa jej lekarz. - Czy aż do bardzo zaawansowanej ciąży można bezpiecznie uprawiać seks?
- Nie, nie o to chodzi. On chciałby wiedzieć, czy wciąż mogę rąbać drewno?
19904 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-03-05 09:21, punktów: 3
Dziennikarz pyta parę małżeńską obchodzącą 50-lecie stażu:
- Jak państwu minął ten czas?
- Jak 5 minut - odpowiada żona.
- ...pod wodą bez akwalungu - dodaje mąż pod nosem.
19874 | Dodał: dowcipy w dniu 2010-02-10 11:20, punktów: 7
SPRZEDAM KOBIETĘ
- Data pierwszej rejestracji: luty 1972r
- Pierwszy właściciel, kolor biały, pochodzenie krajowe,
- używana, brak hamulców, lekko się prowadzi, podgrzewane siedzenie,
- obniżone sportowe zawieszenie, automatyczne ssanie, dwie poduszki powietrzne, pełen lifting.
- NIE BITA! Cena do uzgodnienia
- UWAGA: darmowa jazda próbna
SPRZEDAM FACETA:
- Data pierwszej rejestracji: styczeń 1968r.
- Egzemplarz okazowy, duże gabaryty, tył lekko zgarbiony,
- poduszka powietrzna z przodu, ropniak, możliwość jazdy na gazie (zalecane),
- wrażliwy na pedały, drążek ergonomiczny położony centralnie - prawie nie widoczny, najlepiej posuwa na obwodnicach, na trasie bierze - wszystko jak leci.
- UWAGA: porządnie stuknięty, dużo pali, problem z wytryskiem, niemiłosiernie smrodzi z tylnej rury (zepsuty katalizator?). Zapas gum gratis.
19551 | Dodał: LysoL w dniu 2009-06-17 18:05, punktów: 13
Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić. Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej! Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieźć nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
- Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
- Wiem, ku**a, to moja! Teraz idę po pańską!
19547 | Dodał: LysoL w dniu 2009-06-17 17:47, punktów: 6
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się
ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i mówi:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
Strony: 1
2 3 4 5 6 7