Śmieszne Dowcipy - kawały
Strony:
Dowcipy O dresiarzach kawały
Sortuj: Według daty |
ilości punktów 19435 | Dodał: dowcipy w dniu 2009-05-29 15:43, punktów: 18
Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę obok nich
pytają czy mam jakiś problem.
11263 | Dodał: vonstachen w dniu 2008-04-16 18:15, punktów: 121
Przychodzi syn dresiarza do domu ze szkoły. Nagle dresiarz pyta syna:
- No i jak tam w budzie?
- Dostałem 5 laczków.
- To będzie wpierdol.
- Dobrze tato, już załatwiam adresy.
4387 | Dodał: domiś@ w dniu 2008-01-27 14:41, punktów: -103
dlaczego dresiarze chodzą w dresach?
bo w nic innego nie potrafią się ubrać.
1776 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-12-20 17:32, punktów: 224
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
- O żesz kurwa, to mój.
1775 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-12-20 17:31, punktów: 111
Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... ochujeć można! Patrzę przed siebie... O rzesz kurde mać! Patrzę na prawo... O ja cię pierdolę...
Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
- Zocha, co Ci sie stało?
Ta odpowiada:
- O Boże, jak tam musi być pięknie.
1045 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-11-14 14:45, punktów: 87
Przychodzi reporterka na siłownię zrobić wywiad. Podchodzi do najbardziej
rozbudowanego kulturysty (taki 2 na 2) podstawia mikrofon i pyta:
- Co Pan sądzi o nadchodzących wyborach prezydenckich?
Dres na to:
- Chhhmmmmmm.... yyyyyyyyyy.........eeeeeeeeeeeeee........
Dziennikarka sobie myśli: "dobra, pewnie za trudne pytanie zadałam..."
- Proszę mi w takim razie powiedzieć jakie ma pan zdanie na temat korupcji?
- Chhhmmmmmm.... yyyyyyyyyy.........eeeeeeeeeeeeee........
Dziennikarka: "kurna, co za debil skończony... Zadam mu coś naprawdę
łatwego."
- A jakie jest Pana zdanie na temat dopingu i stosowania sterydów w
kulturystyce?
- Chhhmmmmmm.... yyyyyyyyyy.........eeeeeeeeeeeeee........
Dziennikarka już nie wytrzymuje:
- Po co panu w ogóle głowa?!
A dres na to bez zastanowienia:
- Jem niom...
242 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 19:51, punktów: 81
Aby zaspokoić potrzeby pewnych klientów(drechów) projektanci BMW udoskonalili najnowszy model tego auta:
-przezroczyste drzwi od strony kierowcy,żeby było widać cały dres
-Auto będzie tak wąskie żeby oba łokcie można było wystawić przez okna
-Sprężyna pod pedałem gazu,aby zwiększając prędkość można było "dopakować"mięśnie łydki
-Peruka blond nad siedzieniem pasażera(na wypadek gdyby dziewczyna miała inny kolor włosów)
-wysówany bejsbol z napisem"Shazza moja miłość"
-na przedniej szybie lampa kwarcowa(po co marnować czas w solarium?)
-głośniki na dachu żeby lepiej niosło disco
-srebrny wieszak na złoty łańcuch
-szyby kuloodporne zeby nie popękały od nadmiaru decybeli
241 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 19:50, punktów: 87
Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce
P: Dokumenciki proszę
D: Nie mam dokumencików
P(uśmiechnięty): Aha, bez dokumencików jeździmy?
D: Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze
tydzień na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się
zgadza ...obchodzi samochód patrząc badawczo, uśmiecha się
szeroko i mówi:
P: No proszę jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach ?
D: A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa
tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument
Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza ...
Poirytowany każe otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi
dokument Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się
zgadza ...
P(zbaraniały): No akt zgonu w porządku ale tak nie wolno
przewozić zwłok
D: Proszę tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w
kaplicy Świętego Jana w Krakowie - podaje policjantowi
dokument Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się
zgadza ...Zdesperowany zagląda do bagażnika, zauważa coś i pyta
triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryska ...
240 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 19:50, punktów: 126
Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni.
- Czy jest chleb wiejski?
- Przeciez to jest pralnia
Drechu wzial i wpier.. pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znow wchodzi do pralni.
- Bagietke poprosze!
- Chlopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietke poprosze!
- Spi...aj!
Dresiarz znow pobil pracownika pralni. Trzeciego dnia facet pracujacy w
pralni kupil ok 10 gatunkow chleba. Znow wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przeciez wczoraj i przedwczoraj chleb chciales?
- Coz... chleb teraz nawet w aptece kupic mozna...
239 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 19:50, punktów: 118
Dres kupił sobie kota... Drugiemu dresowi też się spodobał więc też kupił...
-Jak my teraz będziemy je rozróżniać ?
-Ja wiem odetne swojemu noge
No to odciął mu noge:
-Ale fajnie chodzi... Ja też swojemu odetne... i odciął
-Jak my je teraz będziemy rozrózniać?
-Ja odetne swojemu drugą noge... i odciął
-Ale fajnie chodzi ja swojemu też odetne...
-Jak my je teraz będziemy rozrozniać ??
-Wiem ja odetne swojemu dwie przednie łapy ! - i odciął
Lecz drugiemu się spodobało:
-Ale fajnie się czołga ! Ja swojemu też odetne ! - i odciął
-Jak my je teraz będziemy rozrózniąc ?
-Ja wiem obetne swojemu głowe ! - i odciął !
-Drugi mowi : ale super wygląda ! Ja swojemu też odetne ! - i odciął
-Jak my teraz będziemy je rozrózniąc ??
Drugi dres myśli.....
-Ja wiem mój jest biały a twoj czarny :D
238 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 19:49, punktów: 142
Jedzie dres samochodem, na zakręcie złapał gumę. Obok przechodzi drugi i sie pyta:
- hej co robisz?
- nic koło wykręcam
Nagle ten drugi wybija szybę i mówi:
- To ja biorę radio.
237 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 19:48, punktów: 314
Dwóch dresów rozmawia w siłowni:
- Słuchaj stary byłem wczoraj na imprezie.
- No i co? No i co?
- No i wyrwałem super laskę.
- No i co? No i co?
- No i poszliśmy do niej.
- No i co? No i co?
- No i rozebraliśmy się.
- No i co? No i co?
- No i kazała mi zrobić to co najlepiej potrafię.
- No i co? No i co?
- No i wyjebałem jej z bani.
236 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 19:48, punktów: -41
Klub, muza i te inne klimaty.
Przy barze dres liże się z maniurą.
Nagle maniura zaczyna mlaskac.
D:Co jest?
M:Nic, tylko właśnie robiła loda Źdichowi.
D:To co?
M:Ale on wcześniej rżnął Marzene w dupe.
Strony: