Śmieszne Dowcipy - kawały
Strony:
1 ... 2 3 4 5 6 7 8
Dowcipy Głupie kawały
Sortuj: Według daty |
ilości punktów 157 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 17:45, punktów: 67
Mówicie że nie ma kosmitów....?!!!!
To skąd się wzięły tabliczki: "Obcym wstęp wzbroniony" ...
156 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 17:44, punktów: 116
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o języka, poił go mleczkiem i dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem. Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki - zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co.
155 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 17:44, punktów: 221
Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok.
- "Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet.
- "To nie jest twoja sypialnia.
- Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał.
- "Że co Twierdzisz, że jestem martwy Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody!
- Chcę natychmiastwrócić na Ziemię!"
- "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie" Kazio pomysłał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe.
- "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział.
W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut.
- "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr" powiedział kogut
- "Jak ci się podoba bycie kurą?"
- "No jest ok ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje"
- "Ooo, no tak. To znaczy,że musisz znieść jajko" powiedział kogut
- "Jak mam to zrobić?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz"
Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi.
- "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony :
- "Kazik co ty robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko"
154 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 17:44, punktów: -14
idę do sklepu a przede mną stoi pan i mówi:
- czyby mógł dostać taka baterie tyle że słabszą?
sprzedawca sie na niego patrzy i mówi:
- ale jak to słabszą?
- bo mi zegar szybciej chodzi..
153 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 17:43, punktów: 62
Dwaj turyści idąc szlakiem górskim dotarli do polany a na niej znajdowała się
stara studnia. Jeden mówi do drugiego:
- Stary jaka studnia! Ciekawe jaka jest głęboka...
Znaleźli kamień i wrzucili do środka. Zaczęli nasłuchiwać a tu cisza. Wzięli zatem większy kamień ,wrzucili do środka a tu cisza. Powtórzyli taką akcje jeszcze dwa razy z większymi kamieniami i efekt zawsze był ten sam czyli cisza. Stwierdzili że to niemożliwe, że studnia musi mieć dno. Zauważyli na polanie ogromną szynę kolejową i postanowili ją wrzucić do środka. Jak postanowili tak też zrobili. Przytachali i
resztką sił wrzucili do środka. Słuchają a tu... cisza. Ale dzieje się rzecz niezwykła. Mija około minuta a po polanie biegnie a w zasadzie podskakuje do tyłu czarny baran i wskakuje do studni. Turyści zgłupieli. Po kilku chwilach podchodzi do nich starzec i się pyta
- Panowie! Nie widzieliście może gdzieś na polanie czarnego barana?
- No tak właśnie widzieliśmy... biegł do tyłu i wskoczył do studni.
- Niemożliwe przecież był przywiązany do szyny!
152 | Dodał: dowcipy w dniu 2007-10-16 17:41, punktów: 30
Wpada Facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
-panie dyrektorze, mam taki numer, że ludzie oszaleją!Będzie pan milionerem. Dyrektor na to:
-daj pan spokój, mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów. facet nie odpuszcza:
-Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam. Dla świętego spokoju dyrektor mówi:
-no dobrze, dawaj pan, ale szybko.
-Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku odwieszony balonami. Balonami z gównem! A na arenę wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka, z łukiem oczywiście. Amazonki zaczynają galopować wkoło areny. unoszą łuki, zaczynają strzelać do balonów, przebijają je po kolei, a całe gówno spada na arenę. Padają wszystkie balony widzowie w gównie, arena w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie... I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.
Strony:
1 ... 2 3 4 5 6 7 8