Śmieszne Dowcipy - kawały
Strony: 1
2 3 4 5 6 7 ... 8
Dowcipy Głupie kawały
Sortuj: Według daty |
ilości punktów 20207 | Dodał: boro w dniu 2011-08-27 01:27, punktów: 9
Siedzą dwie krowy na gałęzi i leci stado hebli. Heble pytają:
-Krowy, którędy do Damaszku?
na co jedna z nich mówi, że "w lewo"
heble podziękowały i lecą dalej, krowy siedzą dalej i leci drugie stado hebli i znów pytają krów:
-Krowy, którędy do Damaszku?
i ta sama krowa co wcześniej powiedziała, że w lewo teraz mówi, że "w prawo"
heble podziękowały i lecą dalej, na to ta druga krowa pyta pierwszej,
-Czemu jednym heblom powiedziałaś, że do Damaszku jest w prawo a drugim, że w lewo?
na co ta odpowiada:
-A na ch.j tyle hebli w Damaszku?
20144 | Dodał: 21Grzes w dniu 2011-04-22 15:24, punktów: 2
Dzwoni w nocy telefon.
- Dzieńdobry, czy to numer 555 555?
- Nie. 55 55 55
- Aha, to przepraszam, że Pana obudziłem.
- Nic nie szkodzi. I tak musiałem wstać, bo telefon dzwonił.
20143 | Dodał: 21Grześ w dniu 2011-04-22 15:05, punktów: 0
Stoją dwie zupy na stole. Jedna zasłona a druga firanka.
20011 | Dodał: milka w dniu 2010-06-15 20:19, punktów: -5
Był kiedyś taki pan, który żył w kanałach i pływał w ściekach. A potem jak brał ślub to wszyscy goście razem z księdzem mięli spinacze na nosach. Tylko on nie.
19942 | Dodał: Dr.House w dniu 2010-03-25 16:56, punktów: 4
Spotykają sie dwie blondynki jedna mówi do drugiej:
-patrz Benedykt 16
odpowiada druga:
-a Kubica który???
19843 | Dodał: MALGA w dniu 2010-02-05 18:38, punktów: -1
NIE ZOSTAWIAJ ROWERU POD SKLEPEM,BO CI CZAPKA ZAMARZNIE
19802 | Dodał: Rara w dniu 2010-01-14 22:17, punktów: -52
Kolega do kolegi:
- pozycz mi skarpety, bo moje pekly
- no idz tam, stoja pod kaloryferem
19777 | Dodał: milka w dniu 2009-11-06 19:10, punktów: 0
Dlaczego nie wolno wchodzić do dżungli po 22.30?
-Bo słonie wiszą na drzewach
A dlaczego krokodyle mają płaskie paszcze?
-Bo wchodziły do dżungli po 22.30
19775 | Dodał: M w dniu 2009-11-06 19:00, punktów: 16
Kazik jest w niebie. Idzie i spotyka świętego Piotra. Święty Piotr mu mówi, że może powrócić na ziemię, ale albo jako kogut, albo jako kura. Kazik pomyślał że bycie kogutem zdaje się być nudne, a kurą miłe i przyjemne, tak więc wrócił na ziemię jako kura. Po chwili poczuł takie dziwne ruchy w dupie, i pomyślał że chyba musi zniesć jajko. I faktycznie chluś! już jedno jajko wypadło na ziemię. Minął jakiś czas, a tu znowu chluś! jest następne jajkio. I w końcu trzecie i następne.
W pewnym momencie usłyszał jednak głos swojej żony:
-Kazik co ty robisz! Zasrałeś całe łóżko!
19774 | Dodał: milka w dniu 2009-11-06 18:50, punktów: -15
Kawał o lisie: PALI SIE
wyobraź sobie że lis się pali. Co robisz?
a) nie wiem
b) wbiegasz i ratujesz psa
c) próbujesz go ugasić (lisa)
ja bym nie podeszła bo bym się bała że mnie ugryzie albo że się zajmę.
Wyobraź sobie że gasisz lisa a tu on się udławił wodą
19771 | Dodał: LysoL w dniu 2009-10-31 16:21, punktów: 9
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Ugryzły mnie dwa psy.
- A szczepione były ?
- Tak, dupami...
19750 | Dodał: milka w dniu 2009-10-10 18:08, punktów: 7
Harcerze na apelu
-Czy jest zuch Boruch?
-Nie ma zucha Borucha
19747 | Dodał: milka w dniu 2009-10-10 17:58, punktów: 7
Facet jest w burdelu. Idzie idzie, a tu dwoje drzwi: "Brunetki", "Blondynki". To wszedł tam gdzie blondynki. Idzie, znowu dwoje drzwi: "Za darmo", "Za dychę". to wszedł tam gdzie za darmo i wyszedł na ulicę
19712 | Dodał: Evil w dniu 2009-09-18 12:23, punktów: -11
Pewien facet znajduje na plaży lampę Alladyna, pociera ją z kurzu i wyłazi z niej bajkowy Dżin.
Dżin uradowany, że w końcu ktoś go wypuścił itd., zwraca się do mężczyzny:
-W nagrodę spełnię twoje 3 życzenia!
Facet długo się nie zastanawia i mówi:
-Moje pierwsze życzenie jest takie, aby mieć nieskończoną liczbę życzeń do Ciebie, o Dzinie!
Dżin na to:
-Bardzo sprytnie, zrobione. Jakie jest twoje drugie życzenie?
Facetowi ulżyło po takiej nowinie i mówi:
-Pheh! Teraz to juz na spokojnie hehe. No więc moje kolejne życzenie z nieskończonej liczby następnych, hehe, jest np. mieć wypasioną willę i furę!
Dżin na to:
-Spełnione. Jakie jest trzecie?
Koleś na to:
- Kolejne to mieć kwotę z 9 zerami na koncie bankowym, hehe i wpadnij do mnie za tydzień, bo teraz nie chce mi się myśleć o następnych życzeniach hehe.
Dżin:
-Zrobione! Do zobaczenia za tydzień.
Facet uradowany wraca do domu, już myśli jakie panienki polecą na jego kasę i na super auto. Jednak kiedy doszedł na miejsce spotyka go zawód-stary dom jak stał tak stał, nie ma żadnej willi, a przed domem stoi zaparkowana furmanka z przed I wojny światowej. Mega wkurzony idzie do banku, a tam na wyciągu bankowym SAME zera w liczbie 9. Wkurwiony postanowił przeczekać ten tydzień i poważnie pogadać z Dżinem (czyt. zaj..ć go). Piątego dnia jeszcze zauważa na swoim kompie aplikację 3dSexVilla w folderze /gry...
Minął tydzień i mega wkur... spotyka Dżina w tym samym miejscu.
-Słuchaj, widzę że muszę bardziej precyzyjnie opisywać ci moje życzenia, bo jakiś dowcipniś kurwa jesteś!
Dżin ze spokojem:
-Jakie życzenia? Juz wytraciłeś limit 3 życzeń.
Facet:
-Jak to?! Przecież moje pierwsze życzenie było o nieskończoną liczbę życzeń!!
Dżin, drapiąc sie palcem w odbycie:
-No i masz, życzenie spełnione. Czego chcesz?
-No to kurde chcę tak: niech ci Alladyn utnie fujarkę za te żarty ze mną, a jak się pozbierasz to kopsnij mi w czarnej torbie podróżnej tyle banknotów 200zł ile się zmieści, przy czym "kopsnij" znaczu tu "daj" hehe-powiedział z trumfem mężczyzna.
Dżin odpowiada na to:
-A gdzie było mówione, że mam spełnic te nieskończoną liczbę życzeń? Miałeś je mieć i pewnie masz, a teraz spier...
19549 | Dodał: LysoL w dniu 2009-06-17 17:58, punktów: 15
Pewne plemię afrykańskie nawiedziła okrutna susza. Padając z pragnienia
udali sie do plemiennego szamana z prośbą o pomoc. Szaman ów wyszedł z
lepianki i patrząc po tłumie współplemieńców pyta:
- Kto ma wodę?
Nikt sie nie zgłasza to powtarza:
- Kto ma trochę wody?
Nieśmiale zgłasza sie jeden z członków plemienia i podając bukłak wody mówi:
- Ja mam jeszcze trochę.
Szaman niewiele myśląc wylał wodę do miseczki, ściągnął koszule i zaczął
ja prac. mieszkańcy wioski patrzyli ze zgroza. Wyjął koszule z wody,
wykręcił i wodę wylał w krzaki. Znowu pyta:
- Kto ma jeszcze jakąś wodę?
Kolejny osobnik podając mu bukłak mówi:
- Mi zostało jeszcze pół...
Szaman wziął wodę, wylał do miski i wypłukał koszule. Wodę wylał a
koszule powiesił na sznurku.
Kiedy mieszkańcy wioski chcieli sie na niego rzucić zaczęły napływać
ciężkie chmury i rozpadał sie deszcz. Szaman na to:
- Zawsze, kurwa, pada, jak pranie zrobię...
Strony: 1
2 3 4 5 6 7 ... 8